Dlaczego warto zacząć od kontroli usługi

Audyt w Google Search Console łatwo rozpocząć od wykresu skuteczności albo raportu indeksowania. Najpierw warto jednak sprawdzić, czy patrzysz na właściwą usługę. Dane dla fragmentu serwisu mogą wyglądać wiarygodnie, choć nie obejmują innych wersji adresu, subdomen lub części ścieżek. Wtedy nawet poprawny odczyt raportu prowadzi do niepełnej diagnozy.

Zapisz, czego dotyczy audyt: całej domeny, sklepu pod konkretnym adresem, bloga w podkatalogu czy wybranej subdomeny. Porównaj ten zakres z adresem widocznym w przeglądarce i z usługami dostępnymi na koncie. Jeśli audytujesz sklep pod adresem https://www.przyklad.pl, nie zakładaj, że usługa dla https://przyklad.pl pokazuje dokładnie ten sam zestaw adresów. Najpierw ustal, jakie wersje witryny istnieją i dokąd przekierowują.

Sprawdź konto i poziom dostępu

Upewnij się, że korzystasz z właściwego konta Google. Brak usługi na liście nie musi oznaczać, że nikt jej nie utworzył: dostęp mógł zostać przyznany innemu adresowi e-mail. Jeśli pracujesz dla klienta, poproś o dostęp do istniejącej usługi zamiast zakładać nową tylko po to, by rozpocząć analizę.

Następnie sprawdź uprawnienia przypisane do swojego konta. Search Console rozróżnia właścicieli oraz użytkowników o różnych poziomach dostępu. Do przeglądania raportów może wystarczyć dostęp do odczytu, ale niektóre działania administracyjne wymagają szerszych uprawnień. Przed audytem uzgodnij, czy masz jedynie ocenić dane, czy również zarządzać ustawieniami i wysyłać pliki. Przyznawaj dostęp adekwatny do zadania; nie trzeba udostępniać roli właściciela każdej osobie, która ma przejrzeć raporty.

Jeżeli widzisz usługę, ale brakuje oczekiwanych raportów lub ustawień, zanotuj to jako ograniczenie dostępu, zanim uznasz dane za nieistniejące. Warto też ustalić, kto po stronie właściciela witryny może potwierdzić zakres usługi i rozwiązać problem z uprawnieniami.

Ustal, jakie adresy obejmuje usługa

Usługa domenowa obejmuje adresy w danej domenie, w tym jej subdomeny oraz warianty protokołu. Usługa z prefiksem URL dotyczy adresów zaczynających się od wskazanego prefiksu. Różnica ma znaczenie na przykład wtedy, gdy sklep działa pod www, a blog na osobnej subdomenie. Raport dla prefiksu sklepu nie jest automatycznie raportem dla bloga.

Przejrzyj listę usług i porównaj ją z mapą rzeczywistego serwisu. Zwróć uwagę na http i https, obecność www, subdomeny oraz ewentualne podkatalogi. Sprawdź też, która wersja adresu jest używana w nawigacji i do której prowadzą przekierowania. Nie usuwaj ani nie pomijaj usługi tylko dlatego, że opisuje starszy wariant: może pomóc zrozumieć historię przejścia na nowe adresy.

Jeśli dysponujesz kilkoma usługami, zapisz, z której będziesz korzystać przy każdym pytaniu audytowym. Na przykład problemy bloga analizuj w usłudze, która go obejmuje, a wyniki całej domeny oceniaj w szerszej usłudze, jeśli jest dostępna.

Oceń zakres i ograniczenia danych

Ustaw ten sam przedział czasu, zanim porównasz wykresy lub wyeksportujesz dane. Sprawdź aktywne filtry, zwłaszcza dotyczące strony, zapytania, kraju i urządzenia. Włączony wcześniej filtr może sprawić, że cały serwis będzie wyglądał jak mały fragment witryny. Zwróć również uwagę, czy porównujesz ten sam typ wyników wyszukiwania.

Raporty Search Console nie są pełnym zapisem każdej wizyty ani natychmiastowym podglądem wszystkich zmian w witrynie. Poszczególne raporty mogą mieć różną dostępność danych i aktualizować się w innym tempie. Nowa usługa lub świeżo dodana sekcja serwisu może mieć niewiele informacji. Brak wiersza w raporcie nie jest sam w sobie dowodem, że dany adres nie istnieje albo nigdy nie pojawił się w wyszukiwarce.

Jeżeli pytanie dotyczy konkretnego URL-a, użyj narzędzia sprawdzania adresu URL i porównaj wynik z raportami zbiorczymi. Dla problemów obejmujących wiele stron sprawdź przykłady adresów w odpowiednim raporcie oraz daty obserwacji. Zapisz ograniczenia, których nie da się rozstrzygnąć na podstawie dostępnych danych, zamiast zastępować je domysłami.

Krótka lista kontrolna przed właściwym audytem

Przed analizą potwierdź pięć rzeczy: właściwe konto i uprawnienia, cel audytu, typ wybranej usługi, objęte nią wersje adresów oraz ustawiony zakres czasu i filtry. Następnie otwórz kilka reprezentatywnych adresów: stronę główną, kategorię, artykuł lub produkt. Sprawdź, czy należą do zakresu usługi, w której zamierzasz je oceniać.

Na koniec przygotuj krótką notatkę roboczą: nazwa usługi, badane części witryny, okres danych i stwierdzone ograniczenia. Dzięki temu późniejsze wnioski będą miały jasny kontekst. Możesz na przykład napisać, że analiza obejmuje sklep pod www, ale nie blog na subdomenie. Taka informacja jest bardziej użyteczna niż pozornie kompletna diagnoza, której zakresu nikt wcześniej nie sprawdził.

Wróć do kategorii ↗